Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 15007
Zalogowanych: 90
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Wrocław – Jelenia Góra: ślimaczy rekord

Wtorek, 31 marca 2009, 7:49
Aktualizacja: Środa, 1 kwietnia 2009, 7:12
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Wrocław – Jelenia Góra: ślimaczy rekord
Elektrowozy kursujące na lokalnych liniach nie zawsze dają radę pociągnąć pod górkę 14 wagonów. Na zdjęciu – odjazd pociągu z dworca w Jeleniej Górze w kierunku Węglińca.
Fot. TEJO
Pięć i pół godziny jechał wczoraj pociąg ze stolicy Dolnego Śląska do Jeleniej Góry. Elektrowóz dopiero po kilkunastu próbach pokonał wzniesienie przed Wałbrzychem. Do celu dojechał z ponad dwugodzinnym opóźnieniem. Powodem była awaria lokomotywy.

Lokomotywa nie dawała rady uciągnąć czternastowagonowego składu. Maszynista był bezsilny, a pasażerowie po kilku nieudanych próbach kolejnego wjazdu na szczyt góry, nie byli pewni, czy dojadą na miejsce. Przeżyli horror, bo skład przechylił się na torowisku.

– To wszystko wyglądało naprawdę dramatycznie. Maszynista podjął w sumie ponad trzydzieści prób kolejnych podjazdów pod górę. W pewnym momencie przy wycofywaniu pociągu wagony się przechyliły i oparły o rosnące obok drzewa. Ludzie biegali po pociągu, krzyczeli – opowiada Elżbieta Kotlarska, pasażerka.
Spod kół lokomotywy sypały się iskry. Obsługa pociągu na próżno prosiła o przysłanie kolejnej lokomotywy, która pomogłaby w pokonaniu wzniesienia.

Pasażerowie mówią, że taka sytuacja nie zdarzyła się po raz pierwszy. – Czy naprawdę tak trudno było przeliczyć i porównać obciążenie i moc lokomotywy – pytali pasażerowie. – Poza tym nie było tłoku, więc dlaczego w ogóle przyłączono tak dużą ilość wagonów, skoro na co dzień podłącza się ich nie więcej niż osiem lub dziewięć?

Pociąg w końcu pokonał przeszkodę, ale jego tempo jazdy w dalszym ciągu było „zawrotne”. W konsekwencji pociąg dojechał do Jeleniej Góry po ponad pięciu godzinach, około godziny 11. 30. Przypomnijmy, że wyjechał ze stolicy Dolnego Śląska po godz. 6 rano.

– To chyba rekord opóźnienia pociągu i przejechania trasy Wrocław - Jelenia Góra – mówi pan Jan Kotlarski, mąż pani Elżbiety. – Być może wypadałoby kolei wręczyć kwiaty z tytułu pomysłowości? – ironizuje pan Jan.

Przypomnijmy, że na linii Jelenia Góra – Wrocław wykonano już część robót, które mają przyspieszyć prędkość kursową pociągów kursujących po tej trasie. Docelowo czas przejazdu ma się skrócić do około dwóch godzin.

Jak mówi Beata Czenerajda z zespołu prasowego Intercity S.A. przyczyną opóźnienia pociągu była awaria lokomotywy. Skład 14 wagonów jest w tym kursie stały, nie był to jakiś nadzwyczajny kurs - mówi. Najważniejsze, ze pociąg, choć z opóźnieniem dojechał na miejsce i nie trzeba było uruchamiać żadnych dodatkowych lokomotyw.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
350
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Okraj – schronisko na granicy dwóch światów
 
Pieniądze
Ratownicy dziękują za 1,5 % podatku
 
Aktualności
Powiat karkonoski oczami biegaczy
 
Aktualności
Tu spoczywa Duch Gór
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group