Specjaliści związani (mniej lub bardziej) z wojskiem i przemysłem zbrojeniowym, którym z oczywistych względów zależy na poprawie warunków w armii, przy okazji wojny na Ukrainie lobbują, by zwiększyć wydatki na obronność. To właśnie temu środowisku zależy na podtrzymywaniu poczucia zagrożenia. Rzadko, ale jednak - przez ogólnopolskie media przebija się i taki pogląd, że jedyne zagrożenie ze strony Rosji może nadejść w przypadku dalszych prowokacji i „prężenia muskułów”, szczególnie przez Amerykanów.
Z tego typu zjawiskiem mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach, kiedy to Polskę przemierzali żołnierze US Army wracający z Estonii do swojej bazy w niemieckim Vilseck. Oficjalnie harmonogram i trasa przejazdu trzymane były w tajemnicy, jednak w każdym mieście liczne rzesze mieszkańców ich witały.
Podobnie było w Jeleniej Górze, przez którą przejechały trzy kolumny transporterów opancerzonych. Jeleniogórzanie różnili się w odczuciach – jedni przyszli z ciekawości, inni cieszyli się z deklaracji wsparcia od Amerykanów, nie brakowało też osób zdezorientowanych jak jedna z pań udająca się do kościoła w niedzielne popołudnie, która zapytała „gapiów” czy to na przyjazd biskupa czekają. - Czekam na amerykańskie wojsko, mam nadzieję, że będą jechać i machać, a nie strzelać – mówił z przekąsem pan Łukasz. Na pytanie, czy to dobrze, że taka demonstracja ma miejsce jeleniogórzanin odpowiedział. - Dobrze, że nie będą strzelać, ale mogliby sobie jechać przez Rosję.
Ze znacznie większym entuzjazmem oczekiwała na przejazd pani Gabriela, która stwierdziła, że zagrożenie ze strony Rosji jest bardzo realne i to dobrze, że mamy tak silnego sojusznika. Mimo opóźnienia spowodowanego nieplanowanym postojem pierwszej kolumny w Paszowicach (koło Jawora), na trasie wiodącej przez Al. Jana Pawła II w kierunku przejścia granicznego Jakuszyce-Harrachov oczekiwali miłośnicy militariów, którzy mieli rzadką okazję obejrzeć sprzęt i żołnierzy US Army. Znacznie tłumniej zgromadzili się Czesi, którzy od Polany Jakuszyckiej po Harrachov oczekiwali jak na przyjazd bohaterów.