Są już nowe autobusy miejskie, ale na ulicach stolicy Karkonoszy pojawią się dopiero za tydzień.
Pachnące nowością jelcze przyjechały już do zajezdni Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. To sześć pojazdów krótszych o ilości miejsc 60-80 oraz dwa dłuższe, które pomieszczą od 90 do 110 pasażerów.
– Na razie trwają testy autobusów. Sprawdzamy je, szkolimy kierowców – mówi Ryszard Zimmer, kierownik zajezdni MZK.
Pasażerowie na to, aby jeździć najnowszymi nabytkami miejskiego przewoźnika, muszą poczekać jeszcze co najmniej tydzień.
Nowe jelcze zastąpią niektóre bardzo wyeksploatowane autobusy MZK, które nadają się tylko do solidnego remontu.
Zakupione pojazdy są w pełni przystosowane dla ludzi niepełnosprawnych. Będą kursowały na najbardziej uczęszczanych liniach.