Przypomnijmy fakty. Do zabójstwa doszło 15 grudnia 2025 w Jeleniej Górze, Od ciosów nożem zginęła 11-latka. Zabójczynią była o rok starsza uczennica tej samej szkoły. Sprawa trafiła do sądu, który rozpatruje ją w trybie wychowawczym, nie karnym. W styczniu w Jeleniej Górze zorganizowano marsz ku pamięci zamordowanej dziewczynki. Zawiązał się także kolektyw obywatelski "Dobro", który w planach ma m.in. szkolenia dla rodziców.
Dodatkowo, dopiero po... kilku miesiącach w rzecznym mule rodzice odnaleźli... telefon córki.
W międzyczasie kuratorium przeprowadziło kontrolę w szkole do której chodziły obie dziewczynki. Kontrola wykazała różne uchybienia w nadzorze, które jednak nie mogły przyczynić się do tragedii.
- Teraz mamy czerwiec, a sprawa jest nadal w sądzie i nie wiadomo jak się rozstrzygnie - słyszymy.
Wymiar sprawiedliwości "pod ścianą"
Wielu mieszkańców Jeleniej Góry nadal nie może pojąć jak mogło dojść do takiej tragedii. Zdarzenie to jest bez precedensu w najnowszej historii Polski.
- To chyba jedyny znany mi taki przypadek - mówi dr prawa karnego, Wojciech Górowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Sprawa Danusi z Jeleniej Góry postawiła bowiem "pod ścianą" polski wymiar sprawiedliwości, który nie przewiduje jasnych i konkretnych rozwiązań wobec tak młodych osób podejrzewanych o najcięższe przestępstwa. Jest to ewenement nawet w skali całej Europy.
Jest tylko jeden znany przypadek gdzie zabójczyni miała mniej lat.
11 lat miała Mary z Wielkiej Brytanii, która w 1968 roku zabiła dwóch chłopców. W trakcie obywania kary (po 12 latach) została uznana za niepoczytalną.
O rok więcej, 12 lat, miał Lionel z USA, który śmiertelnie pobił 6-letnią Tiffany. Jak wyjaśniał przed sądem, powtarzał tylko ruchy karate widziane wcześniej w telewizji. Został skazany na dożywocie i był to wówczas najsurowszy wyrok wobec dziecka w historii stanu Floryda.
Jego sprawa wpłynęła na krajową debatę o karaniu dzieci jak dorosłych i o roli przemocy w mediach w kształtowaniu zachowań dzieci. Sprawa została wykorzystana w kampaniach społecznych na rzecz reformy wymiaru sprawiedliwości dla nieletnich w USA.
Obecnie w jeleniogórskim sądzie toczy się proces zabójczyni Danusi. Odbywa się on za zamkniętymi drzwiami i według procedur postępowania w sprawie nieletnich.
Powołali specjalny zespół
Tymczasem Ministerstwo Edukacji powołuje specjalny zespół, który ma szczegółowo badać każde tragiczne zdarzenie w szkołach.
- Pierwsze posiedzenie tego zespołu zaplanowaliśmy za 2 tygodnie. Chcemy zobaczyć czego brakuje m.in. w przepisach - informuje wiceminister edukacji narodowej, Paulina Piechna-Więckiewicz.











