- Są obszary, które nie są wyjaśnione. Są przekłamania, fałszerstwa. Nikt nie zakłada jakiejkolwiek tezy. Nowa komisja też nie startuje z ugruntowanym poglądem, natomiast ma wyjaśnić wątpliwości, które zrodziły się w trakcie badania dokumentów, informacji, które były dostępne – powiedział szef jeleniogórskiego Prawa i Sprawiedliwości Ireneusz Łojek.
Politycy partii, która przejęła władzę po ostatnich wyborach parlamentarnych przez poprzednie lata obwiniali rządzących o brak zdecydowanych działań w celu sprowadzenia wraku Tu-154. Co obecne władze zrobiły w tym kierunku? - zapytaliśmy. - Przypuszczam, że starania są czynione. Trudno mi powiedzieć na jakim etapie to jest pod względem procesowym, czy dyplomatycznym – stwierdził I. Łojek. - Moim zdaniem jesteśmy rozgrywani przez Rosjan ewidentnie, to jest z ich strony cyniczna gra. To nie jest normalne, żeby przez 6 lat badać szczątki – dodał radny Rady Miejskiej Jeleniej Góry.
Zatem w jaki sposób odzyskać szczątki samolotu? - Trudno powiedzieć. Nie zabierze się go siłą – to jasna sprawa. Jeżeli Rosjanie nie będą chcieli go wydać, to go nie wydadzą. Mamy jednak nadzieję, że Rosjanie nie będą chcieli już nim grać – ocenił polityk PiS apelując do Polaków o jedność, aby Rosjanie nie mogli już dzielić naszego społeczeństwa.
W trakcie mszy proboszcz Bogdan Żygadło mówił m.in., że „politykowanie” źle się kończy, a ofiarom katastrofy smoleńskiej potrzebna jest modlitwa i temu służyła uroczystość w Bazylice Mniejszej w Jeleniej Górze. - To jest dzień, kiedy jest potrzebna refleksja, zaduma, modlitwa za tych, którzy zginęli bez względu na to jakie opcje polityczne reprezentowali. Tym ludziom należy się cześć, pamięć o nich i pochylenie się nad tym, co się tam zdarzyło – powiedział Ireneusz Łojek.
Na zakończenie mszy św. wierni udali się pod tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy, składając kwiaty, paląc znicze i modląc się w intencji 96 osób, które 10 kwietnia 2010 roku straciły życie w drodze na uroczystość związaną ze zbrodnią katyńską.