Na razie trzy miesiące w areszcie – a w perspektywie nawet 15 w więzieniu – spędzi 17–latek, który w biały dzień kilka razy dźgnął nożem pracownika lombardu. Z placówki ukradł towar i uciekł. Tylko dzięki szybkiej interwencji policji udało się zapobiec śmierci poszkodowanego.
Do zdarzenia doszło w Zgorzelcu. 17-latek wszedł do jednego z lombardów i kilkukrotnie ranił 22-letniego sprzedawcę nożem w okolice klatki piersiowej i twarzy. Następnie ukradł kilkanaście telefonów komórkowych, laptop, konsole do gier oraz pieniądze i uciekł pozostawiając rannego mężczyznę na miejscu. Pokrzywdzony trafił do szpitala gdzie poddany został operacji i jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Policjanci, którzy zajęli się sprawą napadu, po dwóch dniach ustalili i zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 17-letni mieszkaniec Zgorzelca. Funkcjonariusze odzyskali ponadto większość skradzionego mienia. Jak okazało się, zatrzymany był już wcześniej notowany za kradzieże, których dokonywał jeszcze jako nieletni.
Wobec podejrzanego zastosowano już tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za rozbój z użyciem noża, grozi mu teraz nawet do 15 lat więzienia.