Reklama
Wtorek, 9 czerwca
20°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Kleszcz jest groźniejszy dla psa niż dla człowieka Ciekawe historie i inne opowieści Od Smyrny do syndyka - historia upadku Fabryki Dywanów w Kowarach Aktualności Nowe auta dla rodzin zastępczych Kultura Zabobrze 2026 – dziecięce śpiewanie w Zameczku

Od Smyrny do syndyka - historia upadku Fabryki Dywanów w Kowarach

Audio

Czytaj na głos

Fabryka Dywanów w Kowarach przetrwała 150 lat. Dziś to niszczejące budynki i symbol upadku potęgi.

Autor: red 3 min czytania

Od Smyrny do syndyka. Historia upadku Fabryki Dywanów w Kowarach


Przez ponad 150 lat była symbolem Kowar — zakładem, który dał pracę tysiącom mieszkańców, zaopatrywał w dywany komitety partyjne i królewski rynek brytyjski, a swoje wyroby wysyłał do Japonii, USA i krajów arabskich. W 2009 roku syndyk zarządził spis majątku i wszystko się skończyło.

Film: Swim With The Clouds/ Facebook

Smyrna nad Karkonoszami

Historia fabryki zaczyna się w 1854 roku, gdy grupa kowarskich tkaczy wyruszyła do tureckiej Smyrny na szkolenie. Uczyli się produkcji dywanów przez wiązanie węzłów na drewnianych krosnach. Wrócili z wiedzą, której w Europie Środkowej prawie nikt wówczas nie posiadał. W 1894 roku firma przyjęła nazwę Vereinigte Smyrna Teppich Fabriken, a w latach 1906–1912 uzyskała nowe krosna umożliwiające tkanie dywanów z użyciem równocześnie 64 kolorów wełny. W latach 30. XX wieku produkcja sięgała 12 tysięcy metrów kwadratowych rocznie, a wyroby z Kowar eksportowane były do Skandynawii i obu Ameryk.

Wojnę zakład przeżył, choć ledwie. Niemcy opuszczając go w 1945 roku celowo zniszczyli maszyny, a ich części poniewierały się na strychach i piwnicach w całej okolicy. Polscy robotnicy zaczęli produkcję niemal od zera, kopiując stare wzory. Komórka wzorcująca powstała dopiero w 1964 roku. Zatrudnieni w niej plastycy opracowywali projekty dywanów, a ich pomysły sprawiły, że w latach 70. fabryka przeżywała rozkwit. Zatrudnienie znalazło tu 3 tysiące mieszkańców miasta i okolic.


PRL-owski luksus


W Polsce Ludowej dywan z Kowar był synonimem statusu. Kupić go było trudno, bo większość wysyłano za granicę. Jedynie eksportowe "odrzuty" trafiały na rynek krajowy. Dywany z Kowar leżały na podłogach KC PZPR. Marzył o nich każdy lokator mieszkania w bloku. Jednocześnie zakład pracował na zamówienia z całego świata — produkował dywany dla perskich szachów i do hoteli na całym świecie. Gazeta WrocławskaRadio Wrocław

W 1969 roku, po tym jak komisja stwierdziła katastrofalny stan techniczny starych budynków, Ministerstwo Przemysłu Lekkiego zgodziło się na budowę nowego zakładu. Od 1 stycznia 1973 roku działał pod nazwą Fabryka Dywanów „Kowary", uruchamiając też wydział dywanów igłowych. W kolejnych dekadach eksportował wyroby do ZSRR, Japonii, USA, Kanady, Australii i krajów arabskich.

Przed 100 laty fabryka w Kowarach imponowała w całym regionie
Przed 100 laty fabryka w Kowarach imponowała w całym regionie
Fot. Polska-org.pl

Pierwsze trzęsienie ziemi: 1991


W 1991 roku załamał się eksport do ZSRR, dokąd trafiało 50% wyprodukowanych dywanów. Fabryka straciła z dnia na dzień połowę rynku zbytu. Ale zdołała się przestawić — głównym odbiorcą stały się Wielka Brytania i Irlandia. Dekada lat 90. to jednak nie tylko walka o rynki, lecz także wewnętrzny chaos zarządczy. Według prokuratury Robert L. oraz pięciu innych oskarżonych doprowadziło pod koniec lat 90. fabrykę na skraj bankructwa. Na ławie oskarżonych zasiedli też przedstawiciele Narodowego Funduszu Inwestycyjnego Hetman, który był wówczas właścicielem większości akcji.

Dekadę przed ostatecznym upadkiem fabryka miała dług sięgający 40 milionów złotych. Zdołała się jednak uratować i długi spłacić. Przez kilka kolejnych lat przynosiła dochody.


Drugi cios: kurs złotego i rynek brytyjski


Ponowne problemy zaczęły się dwa lata przed upadkiem, gdy gwałtownie zaczął rosnąć kurs złotówki. Drożejąca waluta podcięła konkurencyjność eksportu w momencie, gdy fabryka była niemal w całości uzależniona od jednego rynku. Gdy po 2007 roku rynek brytyjski zaczął się kurczyć wraz z nadejściem kryzysu finansowego, firma nie miała alternatywy. Prezes Robert Leńko podkreślał, że kowarskie dywany były jak mercedesy — i właśnie gdy bogaty rynek angielski, na który głównie trafiały, załamał się, firmie nie udało się przetrwać.


Kłopoty zaczęły się narastać, a gdy już wydawało się, że uda się zakład uratować, wierzyciele nie zgodzili się na postępowanie układowe. W 2009 roku prywatny właściciel ogłosił upadłość Fabryki Dywanów „Kowary" S.A. Los 200 pracowników znalazł się w rękach syndyka, który nakazał spis majątku. Załoga była zdezorientowana — ludzie, którzy przez całe zawodowe życie produkowali dywany, nie wiedzieli, co mają ze sobą zrobić.


Po 155 latach fabryka przestała istnieć. Zamknięcie dywanówki oznaczało dla Kowar utratę ostatniego dużego zakładu i definitywne pożegnanie z dawnym statusem miasta przemysłowego. Budynki fabryczne stoją do dziś — opustoszałe, jako świadectwo historii, która trwała od tureckiej Smyrny aż po londyński kryzys finansowy.


Czytaj dalej: Kowary węglem i tkactwem stały

Wspomnień czar: Lata świetności fabryki

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia PRACA W SORTOWNI 7700 ZŁ NA RĘKĘ Dam pracę Jelenia Góra Cena Brak zdjęcia Zatrudnimy Dam pracę Szklarska Poręba Cena Brak zdjęcia Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Dam pracę Cieplice Śląskie-Zdrój Cena

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka