Tak wynika z rewelacji poniedziałkowej Polskiej Gazety Wrocławskiej, która donosi o malejącym poparciu dla wtorkowej akcji strajkowej zorganizowanej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Solidarność. – Wszystko po tym, kiedy uczący zorientowali się, że za dzień strajku nie dostaną wypłat – czytamy.
Szkoły mają zostać oflagowane, ale zajęcia odbędą się normalnie. Takie rozwiązanie może przyczynić się do jeszcze większego chaosu. Jak się dowiedzieliśmy, jeleniogórskie placówki oświaty, które ogłosiły, że przystąpią do protestu, poinformowały o tym rodziców. Teraz może się okazać, że strajku nie będzie, podczas gdy opiekunowie już zadbali o to, aby dzieci nie nudziły się w tym dniu.
Według naszych ustaleń z piątku, do jutrzejszego strajku mają przystąpić: szkoły podstawowe nr 2, 6, 7, 8, 10, 11, 13, i 15, gimnazja nr 1, 2, 3 i 4, ZSRzArt, ZSO nr 1, ZSLiU, ZSLiZ nr 1, ZSLiZ nr 2, ZSE-T, ZSOiT, przedszkola nr 2, 4 i 13.
Ale, nawet jeśli nauczyciele będą strajkować, rodzice – przynajmniej teoretycznie – nie powinni martwić się, co będą porabiać uczniowie w tym dniu. Placówki oświaty zgodnie z prawem muszą się nimi zająć, a o organizację zajęć dodatkowych mają zadbać dyrektorzy szkół.
Protestujący nauczyciele żądają zdecydowanych podwyżek pensji w 2008 roku. Pozostała lista postulatów to:
– przedstawienie pakiet rozwiązań emerytalnych dla nauczycieli i podwyżek na lata 2009-2010
– wycofanie się z zapowiedzi wprowadzenia „bonu oświatowego” oraz decentralizacji wynagrodzeń nauczycieli
– zachowanie dla nauczycieli wychowania przedszkolnego dodatku za wychowawstwo
– wzrost wynagrodzenia absolwentów Studium Nauczycielskiego, w tym nauczycieli praktycznej nauki zawodu
– wzrost wynagrodzenia za pracę egzaminatorów pracujących podczas ustnych matur