Kary półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz zakazu zajmowania stanowisk we władzach spółek prawa handlowego zażądał prokurator dla Józefa W., byłego prezesa jeleniogórskiej spółki Wodnik. Dla drugiego oskarżonego - Sylwestra S., oprócz wspomnianego zakazu, prokurator chce roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.
Dobiega końca proces byłych szefów spółki Wodnik, którzy oskarżeni są o wyłudzanie od odbiorców wody nienależnych kwot poprzez niezastosowanie zmienionych stawek ryczałtów - w sumie ponad 1,1 mln złotych. Spółka miała z tego powodu ponieść stratę, bo musiała oddać potem nienależnie pobrane kwoty wraz z odsetkami. Przedstawiciele spółki tłumaczyli to działanie tym, że przepisy wprowadzające nowe stawki ryczałtów kłóciły się z ustawą, a poza tym, zmniejszenie wpływów z tytułu wprowadzenia niższych ryczałtów groziłoby zachwianiem płynności finansowej spółki.
Biegła, która wydawała opinię w tej sprawie, twierdzi, że Wodnik nie straciłby płynności. Poza tym w 2002 roku spółka była atrakcyjna dla banków, bo zawsze miała środki na koncie. Oprocentowanie kredytu na działalność bieżącą firmy było zaś zdecydowanie niższe od odsetek ustawowych, które Wodnik musiał oddać odbiorcom za nieprawne korzystanie z ich środków.