Kiedy motocyklista zobaczył policjantów to przyspieszył i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu poddał się i zatrzymał. Okazało się, że nie miał prawa jazdy na motocykl, a pojazd nie był zarejestrowany. Na dodatek kierowca był pijany (miał 0,8 prom. alkoholu, co traktowane jest już jako przestępstwo i grozi za to nawet 3 lata więzienia).
33-latkowi oprócz sprawy karnej w sądzie grozi także kara za brak OC. W przypadku motocykla wynosi ona obecnie 1200 zł, a egzekwuje ją Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.