Fakt 1 – kawę odkrył etiopski pasterz
O odkryciu ziaren kawy krążą różne legendy. Najpopularniejsza jest jednak ta, która głosi, że kawę odkrył młody etiopski pastuch Kaldi. Pewnego dnia przechadzał się on po pastwisku, obserwując kozy, kiedy zaniepokoiło go podekscytowanie i pobudzenie zwierząt. Młodzieniec postanowił więc sprawdzić, bo wprawiło je w tak dobry nastrój. Okazało się, że kozy podjadały dziwne owoce z rosnącego nieopodal drzewa. Pastuch spróbował ziaren i odkrył, że dodały mu one energii. Swoimi wnioskami podzielił się z mnichem. Ten zebrał owoce z tajemniczego drzewa i przyrządził z nich napar. Oczywiście nie smakował on nawet odrobinę tak dobrze, jak dzisiejsza kawa, ale to właśnie ten moment podawany jest od lat we wszystkich przypowieściach dotyczących odkrycia kawy.
Fakt 2 – picie kawy było niegdyś zabronione
Pobudzająca moc kawy od początku budziła mieszane uczucia. Obawiano się jej, a nawet uważano, że jest dziełem szatana. Dlatego między innymi w Arabii na początku XVI wieku kawa była zabroniona. Duchowni islamscy uważali, że kawa nie tylko szkodzi, ale jest też niezgodna z Koranem. Również sułtan Konstantynopola zabronił picia kawy na swoim dworze. Zakaz importu kawy obowiązywał też długo we Włoszech i w Prusach, gdzie dopiero w 1777 roku król zniósł zakaz picia czarnego napoju.
Fakt 3 – najdroższa kawa na świecie to odchody drapieżników
Kopi Luwak to kawa o wyjątkowym aromacie. Powstaje przy pomocy łaskunków – małych drapieżników zamieszkujących azjatyckie lasy. Dla nich owoce kakaowca są prawdziwym przysmakiem. Jednak układ trawienny tych zwierząt nie jest przystosowany do trawienia owoców w całości. Znajdujące się w ich wnętrzu pestki łaskuny wydalają. Ale zanim to nastąpi, oddziałują na nie enzymy trawienne oraz kwas mlekowy znajdujący się w jelitach drapieżników. Zebrane nasiona są obmywane i poddawane dalszej obróbce. Kawa Kopi Luwak jest najdroższą kawą świata. Za jej kilogram trzeba zapłacić blisko 2 000 zł, a za filiżankę aromatycznego napoju w dobrej palarni nawet 100 zł.
Fakt 4 – espresso wcale nie jest najmocniejszą kawą
Wiele osób sięga po espresso z nadzieją, że właśnie ten rodzaj kawy pobudzi najbardziej. Tymczasem wcale nie ma on największej zawartości kofeiny. Espresso co prawda jest intensywne, esencjonalne, gęste, wyraziste w smaku, ale proces parzenia tego napoju jest bardzo krótki. Zwykle trwa nie więcej niż trzydzieści sekund, podczas gdy największa dawka kofeiny trafia do naparu, gdy parzysz go od 1 do 3 minut. Najmocniejszy, a właściwie najbogatszy w kofeinę napój przyrządzisz w ekspresie przelewowym.
Fakt 5 – przedawkowanie kawy jest możliwe
Co prawda tylko teoretycznie, ale jest. Może masz już za sobą próbę wypicia więcej niż 3-4 kubków kawy jeden po drugim. Jeśli tak, dobrze wiesz, że po takiej ilości kofeiny ciałem wstrząsają dreszcze, serce łomocze jak oszalałe, drżą ręce i kręci się w głowie. Ale to wciąż nie są objawy przedawkowania kofeiny. Żeby z nią faktycznie przesadzić, trzeba wypić 100 kubków czarnej kawy lub 60 filiżanek włoskiego espresso. Prawda, że to w praktyce wręcz niemożliwe?












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.