- Sprawcy telefonicznie skontaktowali się z pokrzywdzoną podając się za funkcjonariusza policji prowadzącego czynności służbowe, w związku z rzekomym wypadkiem drogowym, spowodowanym przez jej syna. Nakłonili kobietę do przekazania pieniędzy w kwocie 22.000 zł oraz 5000 dolarów amerykańskich, informując ją, że w przeciwnym razie jej syn zostanie tymczasowo aresztowany - tłumaczy Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
18 maja 2026 roku do mieszkania pokrzywdzonej przyszedł podejrzany, któremu kobieta przekazała pieniądze. Następnie, zgodnie z poleceniem wydanym przez kierownika grupy, pojechał do Wrocławia, gdzie przekazał gotówkę kolejnej osobie, zabierając dla siebie 2000 zł tytułem jego wynagrodzenia, za udział w przestępstwie.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego, przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Złożył wyjaśnienia.
Mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu i odbył karę roku pozbawienia wolności. Zakład Karny opuścił 1 kwietnia 2025 roku. Zarzucanego mu obecnie występku dopuścił się w warunkach recydywy.
W chwili obecnej grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Trwają czynności w celu ustalenia innych pokrzywdzonych i zatrzymanie pozostałych członków grupy przestępczej.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.