Pojemniki są opróżniane zgodnie z harmonogramem w każda środę - informuje rzecznik spółek miejskich Zbigniew Rzońca. - W tym miejscu problemy z zachowaniem czystości są od kilku lat - kubły kiedyś stały kilkanaście metrów bliżej. Być może ktoś tam śmieci podrzuca, bo trudno uwierzyć, że o porządek nie dbają okoliczni mieszkańcy. W przeszłości zdarzało się tak, że nasz samochód nie zdążył dojechać do bazy, gdy mieszkańcy telefonowali, że znowu jest bałagan. Przydałaby się w tym miejscu fotopułapka Straży Miejskiej - dodaje.
Jak mówi Artur Chmielewski ze Straży Miejskiej szkoda, że pan Marcin nie zadzwonił wcześniej do tej instytucji, bo problem bałaganu zostałby już dawno rozwiązany. Jego zdaniem źródłem nieporządku jest brak dbałości o śmietnik mieszkańców tego rejonu miasta.
Jestem po rozmowie z Urzędem Miasta i jeśli okoliczni mieszkańcy nie potrafią dbać o prządek w tym miejscu to gniazdo na pojemniki do segregacji odpadów zostanie wkrótce zlikwidowane - mówi A. Chmielewski. - Sprawdzimy również, kto jest właścicielem kubłów na odpady zmieszane. Te wspólnoty zostaną zobligowane do podpisania z miastem umowy o zajęcie pasa drogowego lub przesunięcie kubłów na swoją działkę.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.