Służby ratunkowe pomagały wydostać się z zakleszczonego pomiędzy drzewami samochodu marki BMW dwóm osobom znajdującym się w środku. Okazało się, że za kierownicą siedział 38-letni mężczyzna, a pasażerem był jego 16-letni syn. - Obydwaj byli pijani:ojciec miał 1,5 promila alkoholu w organizmie, a nastolatek- niemal promil.
Pasażer doznał ogólnych potłuczeń, natomiast kierujący złamał bark. Wypadek wydarzył się najpewniej wskutek nieostrożnej jazdy na łuku drogi. Poszkodowani sami wezwali pomoc, bo nie mogli wyjść z pojazdu. Sprawcę czeka postępowanie sądowe. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.