Jak mówi Jerzy Górniak, Komendant Straży Miejskiej w Jeleniej Górze, z wyjaśnień strażnika wynika, że wyłączone auto zostało pozostawione na biegu na pochyłej drodze.
- Kiedy strażnik wyszedł na interwencję auto wyskoczyło z biegu, zaczęło staczać się i zatrzymało się uderzając w drzewo. Nikomu nic się nie stało. Do przyszłego tygodnia postaramy się wyjaśnić tę sprawę i wówczas zastanowimy się nad konsekwencjami dla strażnika – usłyszeliśmy.
Bo nie zaciągnął ręcznego hamulca
Audio
Czytaj na głos
Linuxvid
Wczoraj nieopodal jeleniogórskiego DODN – u przy ul. 1 Maja w drzewo uderzył radiowóz Straży Miejskiej. Strażnik wysiadł z auta i nie zaciągnął ręcznego hamulca.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.