We wtorek radni tego drugiego miasta zmienili zdanie i odrzucili wspólny kanalizacyjno-wodociągowy projekt przygotowywany przez Związek Gmin Karkonoskich od przeszło 2 lat. Decyzja radnych Kowar oznacza, że może upaść projekt wart 240 mln złotych z czego Unia Europejska przyznała dotację wysokości 200 milionów. Jest to druga co do wielkości ekologiczna dotacja w Polsce.
Zbigniew Misiuk burmistrz Szklarskiej Poręby mówi, że nie pozwoli, aby miasto straciło dziesiątki milionów złotych dotacji i będzie żądać odszkodowania od Kowar. Niewykluczone, że do pozwu przyłączą się też inne gminy: Mysłakowice i Podgórzyn, które również miały korzystać z unijnej dotacji na budowę kilkudziesięciu kilometrów wodociągów, kanalizacji, przepompowni i oczyszczalni ścieków.
Bój o wielkie pieniądze
Audio
Czytaj na głos
Szklarska Poręba jest gotowa pozwać Kowary i żądać dziesiątek milionów odszkodowania.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.