Jadwiga Reder-Sadowska, miejski rzecznik konsumentów w Jeleniej Górze, twierdzi, że polskie przepisy nie zezwalają na sprzedawanie zagranicznych towarów bez polskich etykiet. - Mówi o tym ustawa o języku polskim – informuje Reder–Sadowska. – Sprzedawca powinien też poinformować kupującego o oferowanym mu towarze.
Jeszcze dalej idzie w ocenie zdarzenia jeleniogórska Inspekcja Handlowa. Rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 16 grudnia 2002r., opublikowane w dzienniku ustaw nr 220 z 19 grudnia 2002r. w sprawie znakowania środków spożywczych i dozwolonych substancji dodatkowych, reguluje kwestię oznakowania towarów w sposób jednoznaczny. Upraszczając: towary sprzedawane w Polsce muszą mieć oznakowanie w języku polskim.
Browar naważył piwa
Audio
Czytaj na głos
W Miłkowie można kupić piwo lwóweckie z niemieckimi etykietami. Nie ma na nich ani słowa po polsku. Nawet nazwa Lwówka Śląskiego została zniemczona. Kupujący zostają w ten sposób wprowadzeni w błąd.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.