Protest jest sprzeciwem przeciwko planowanym obniżkom pensji o 10 procent.Przeciętna pensja w parkach narodowych sięga około 1,5 tysiąca złotych na rękę. Ministerstwo finansów w ramach akcji "tanie państwo" w sferze budżetowej postanowiło obciąć wynagrodzenia.
Miałoby to również dotknąć pracowników parków narodowych.Zdaniem związkowców z Solidarności, to może spowodować dalszy odpływ kadry, zwłaszcza naukowej, która na uczelniach wyższych może zarobić więcej niż obecnie w parku.
- Nie wiemy jeszcze jak będzie wyglądać protest w Karkonoszach - powiedział Marek Grzegorz szef Solidarności w KPN. - Czekamy na wytyczne z centrali, ale na pewno do protestu się przyłączymy.
Pod koniec przyszłego tygodnia ma się odbyć resortowe spotkanie, na którym pracownicy parków mają nadzieję usłyszeć, że nie będzie obniżek pensji.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.