Żyjemy w niewielkim mieście, gdzie dostęp do wielkiej sztuki jest bardzo ograniczony. Wydawać by się mogło, że to nam powinno zapewnić BWA, wypożyczając z różnych muzeów i galerii eksponaty, które trzeba zobaczyć, ale nie. Tu są twórcze eksperymenty, komiksy, transformersy, prezentacja sztuki zrozumiałej dla nielicznych.
Taka niszowa działalność powoduje, że ta placówka również stała się niszowa i… pusta. Ile razy tamtędy przechodzę, to widzę puste pomieszczenia, bez ludzi. Taka sztuka dla sztuki.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.