Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra
reklamy

Były proboszcz musi opuścić plebanię i Karpniki. Ale nie chce! [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: Agrafka, red 2 min czytania

– Po taczkę i dawać go tutaj! – takie epitety padały wczoraj (3 lipca) pod adresem ks. Marka Skolimowskiego, byłego proboszcza parafii w Karpnikach. Po południu pod plebanią zebrała się blisko setka mieszkańców, którzy kategorycznie domagali się, aby opuścił plebanię. Ten się w niej zabarykadował i nie otworzył nawet p

Ludzie rozeszli się dopiero po kilku godzinach. Były proboszcz został na plebanii, mimo nakazu jej opuszczenia i mimo że już nie tylko nie jest proboszczem, ale od czerwca także oficjalnie księdzem.

Wczorajsze zdarzenie to kolejna odsłona trwającego od września zeszłego roku konfliktu między ks. Markiem Skolimowskim i parafianami. O co poszło? - To jest diabeł, nie ksiądz, w innej miejscowości, gdzie był wcześniej proboszczem, miał zakaz kontaktu z dziećmi, bo jedno z nich uderzył – mówi mieszkaniec wsi Adam Surma. - Piekło nam tu stworzył. Na mszę nie wolno się było spóźnić, bo przed rozpoczęciem zamykał drzwi kościoła na klucz. Odmawiał ludziom chrztu dzieci, komunii, pochówków. Jak już ma nakaz przeniesienia od biskupa, to po co tu dalej siedzi, nie chcemy go tutaj – mówią ludzie. - Spłonął mi dom, miałem ciężką sytuację materialną, a proboszcz chciał ode mnie 1300 zł za pochówek żony. Musiałem prosić księdza z Jeleniej Góry, żeby ją pochował. Zrobił to za 300 złotych – dodaje mieszkaniec Karpnik.

Po protestach parafian, biskup legnicki Stefan Cichy pozbawił ks. Marka Skolimowskiego funkcji proboszcza w Karpnikach i nakazał mu przenieść się do Domu Księży Emerytów w Legnicy. W marcu pojawił się nowy proboszcz, który do dzisiaj dojeżdża tu z Mysłakowic, bo Marek Skolimowski nie opuszcza plebanii.

- Do 18 maja były proboszcz miał ostateczny termin opuszczenia plebanii, a dalej siedzi jak ten pan na włościach, sprowadził koleżanki i się cieszy. Obce kobiety mają klucze do plebanii, a nowy proboszcz nie ma jak tu wejść, choć ma do tego prawo - podkreśla Urszula Lendzion, mieszkanka Karpnik.

- Jestem proboszczem od 1 marca i wtedy powinno odbyć się przekazanie kluczy do parafii. Ksiądz Marek Skolimowski odwoływał się od tej decyzji. Nie została ona uwzględniona, a mimo to były proboszcz nie poddaje się woli biskupa - mówi nam ks. Erwin Jaworski.

Wczoraj ks. Erwin nie chciał wchodzić na plebanię z pomocą policji. Pukał do drzwi, prosił swego poprzednika, żeby go wpuścił lub chociaż wydał księgi parafialne, bo ich brak uniemożliwia sprawne funkcjonowanie parafii. Ks. Marek Skolimowski odpowiedział przez drzwi, żeby kontaktować się z jego adwokatem.

- Z tą anarchią, która trwa już dwa lata, trzeba wreszcie skończyć. Parafianie domagają się swoich praw kościelnych i nie mogą ich wyegzekwować – mówi sołtys Karpnik Augustyn Wilczyński.

Wczorajszy protest skończył się niczym. Co teraz? W takich przypadkach zostaje jedynie sądowe postanowienie o eksmisji i wydaniu rzeczy oraz dokumentów należących do parafii. Czy do tego dojdzie?

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Firma Dekarska DACHY Firma z wieloletnim doświadczeniem wykona wszelkiego rodzaju usługi dekarskie Dachówka blachodachówka Gont Papa Rynny Obróbki - drobne naprawy … Firma metaloplastyczna z Jeleniej Góry zatrudni do produkcji Firma metaloplastyczna z Jeleniej Góry zatrudni ślusarza-spawacza lub osobę do przyuczenia na spawacza. Oferujemy stabilne zatrudnienie ( 4850-5100 … Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka