Przy okazji warto napisać kilka słów o samej cerkwi, bo jest to miejsce magiczne a otwarte rzadko i nieco chaotycznie. Od progu czuje się silny zapach kadzidła i badawcze spojrzenie dziesiątek par oczu pięknych świętych. W złoconych ornamentach tradycyjnie pisanych ikon odbijają się płomyki świeczek wotywnych (koniecznie z wosku pszczelego i osobny świecznik za zmarłych, osobny za żywych). Silne poczucie odrelnienia, bezczas. Zachwyca i przyciąga pochodzący z lubelszczyzny ikonostat, oddzielający sferę sacrum od profanum, z rajskimi wrotami pośrodku, które wolno przekraczać tylko wielebnym. Ściany pokryte są freskami. Mistyka i rytualizacja, symbolika, to wszystko zapewnia odpowiednią atmosferę, aby w czasie nabożeństwa odbyło się niebo.
Szkoda, że tak niewielu ludzi przekracza zwieńczone pięknym portalem drzwi. Cerkiew liczy sobie ok. 50 parafian. Nabożeństwa odbywają się w soboty o 17 i w niedziele o 10. Można wtedy zajrzeć. Jeśli zdarzy się zastać cerkiew otwartą tak po prostu, naprawdę warto wejść na chwilę, trochę dłużej, żeby spojrzeć w oczy pięknym świętym i zapalić świeczkę dla łaski. W tym ozdobnym żółtym pudełeczku spełnienie życzenia wydaje się czymś oczywistym.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.