Do zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 maja br w Kowarach. Pracownik ochrony powiadomił policjantów o tym, że ktoś otworzył bramę zakładu. Policjanci na miejscu zauważyli ślady wskazujące, że doszło tam do kradzieży.
Kilkaset metrów od zakładu funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który chował w piwnicy jakieś przedmioty. Jak się później okazało, był to 18-latek, który ukrywał chował łup chwilę wcześniej skradziony z zakładu. Był to silnik elektryczny, pompy i inne przedmioty o łącznej wartości 5000 zł.rn rnSprawca przyznał się do przestępstwa. Oświadczył, że skradzione mienie zamierzał sprzedać w jednym punktów skupu złomu. Za kradzież grozi mu kara nawet do pięciu lat więzienia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.