Jak zaznaczył prowadzący spotkanie, taniec izraelski czerpie wzorce z wielu kultur.
Jest to związane z sytuacją i procesami społeczno-geopolitycznymi, dlatego że do Izraela przyjeżdżali ludzie z całego świata - z Polski, Ukrainy, Hiszpanii. W ogóle w Europie mówimy o Żydach aszkenazyjskich i sefardyjskich. Taniec odzwierciedla to całe przemieszczanie się Żydów - mówił Bartłomiej Kalinowski. - Są kroki polki, krakowiaka, kaukaskiej hongi, ale również kroki społeczności ościennych: jemeńskie, palestyńskie - dodał B. Kalinowski, który zapewnia, że taniec izraelski jest dla każdego.
Dzisiaj skupimy się na pierwszych tańcach. Jeden z nich powstał 1924 roku, inny w 1955 roku. Zatańczymy np. nigun atik, hora hedera - wymieniał prowadzący część teoretyczną i praktyczną.
Każdy może je tańczyć. Ze względu na to, że tańczymy je w kole - dają poczucie bezpieczeństwa, wspólnoty. Taniec izraelski można wykorzystywać w choreoterapii, czyli terapii poprzez taniec. Nawet trzymanie za rękę przez drugiego człowieka może niektórym bardzo pomóc, otworzyć na drugiego człowieka - podkreślił Bartłomiej Kalinowski.
Dzisiaj (7.04) kolejne wydarzenie w Otwartej Papierni - tym razem będą to dźwięki performowane w wykonaniu Gustawa "Per Irsum" Małeckiego. Początek o godz. 18:00.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.