Podczas środowego starcia z Włókniarzem Leśna znów było dobrze, ale tylko do przerwy. Po pierwszych 45 minutach Orzeł prowadził 2:0 po trafieniach Miłosza Sety i Roberta Lekszyckiego. To co wydarzyło się w drugiej odsłonie jest trudne do wytłumaczenia. Brakło drużyny, gry, a i kondycyjnie nie wyglądało to najlepiej. W efekcie Włókniarz strzelił cztery gole i wygrał mecz 4:2.
Orzeł Mysłakowice - Włókniarz Leśna 2:4 (2:0)
Orzeł: Jaracz, Dulny, Bębenek, Hetman, Poszelężny, Sutor, Nygbur, Petryk, Seta, Lekszycki, Wiśniewski - Smoliński, Pietrzyk, Matyszkiewicz, Szaciłło-Kulikowski, Bicen, Yerin.
[tabela135080]












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.