To, co jest najbardziej fascynujące w czarno-białych fotografiach Batora, to płynne przenikanie się różnych, nachodzących na siebie przestrzeni. Każde zdjęcie składa się z kilku zdjęć nałożonych na siebie.
Przecinają się tutaj pędzące ulice, mury, drzewa – ale na pierwszym planie jest człowiek i biała kartka, która jak zawsze, jest wyzwaniem. Nie ma znaczenia czy jest się pisarzem czy fotografikiem.
Potem staje się miejscem, gdzie autor dąży do zatrzymania czasu, słów, twarzy.
Kartka Batora pamięta zamyślone oblicza czasem bezradnych, chodzących bez przewodnika ludzi i niewarte zapamiętania uliczne sytuacje. Jedna z kartek jest zamknięta szczelnie w słoiku, a druga, na jednej z fotografii, starzeje się, marszczy się i gniecie razem z twarzą starszej osoby, która jest w tle. Mimo tego, że światy na zdjęciach przechodzą przez siebie i mamy wrażenie, że się oddalają, udaje się je zachować.rn rnWystawa dotycząca przemijania i pamięci miała już miejsce w BWA. Wtedy oglądaliśmy zasypane liśćmi pomniki żydowskiego cmentarza lub zapomniane dworce i kapliczki. Tym razem jest to człowiek, który przechodzi przez czasy i miejsca.
Kilka słów o samym autorze prac. Andrzej P. Bator urodził się w 1954 r. we Wrocławiu. W Instytucie Sztuki Uniwersytetu Opolskiego kieruje Zakładem Teorii i Historii Sztuki. Bator jest autorem wielu rozpraw naukowych, tekstów krytycznych i teoretycznych o sztuce. Współpracuje z Pismem Artystycznym Format.
Wystawę można oglądać do 20 lipca.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.