Prokuratura w Bolesławcu w prowadzonym postępowaniu przesłuchała wielu świadków i przeanalizowała wiele dokumentów. Zgromadzone dowody pozwoliły na ustalenie, że były starosta nie zdawał matury, a szkolne świadectwo maturalnego zostało podrobione w zmowie z ówczesną pracownicą sekretariatu szkoły w Karpaczu. Po prostu na oryginalnym druku kobieta wypisała nowe świadectwo, które to były starosta w 2001 roku przedłożył w ówczesnym Kolegium Karkonoskim i dzięki niemu dostał się na kierunek studiów: pielęgniarstwo, fizjoterapia i techniki medyczne.
Od tego czasu, w dalszej edukacji, były starosta posługiwał się już tylko dyplomem ukończenia KK. I z tego powodu sprawa będzie ponownie rozpatrywana w trybie administracyjnym. Prawdopodobnie jednak dyplom nie będzie cofnięty.
Zgodnie z przepisami sprawa zostanie ponownie zostanie umorzona z powodu upływu czasu. Również, jak w postępowaniu karnym, obowiązuje 10-letni termin, który nie nazywa się już przedawnieniem lecz jest ograniczeniem czasowym wynikającym z Kodeksu Postępowania Administracyjnego.
Związane ręce?
Nieważność dyplomu może stwierdzić jedynie rektor uczelni (dawne KK to dziś KANS) lecz obowiązuje go wspomniany termin 10 lat. Obecny rektor KANS będzie więc musiał odmówić takiego wznowienia z przyczyn formalnych, bez badania dawnych okoliczności.
- Wygląda na to, że ani prokuratura ani rektor obecnie nie mają już żadnego pola manewru w tym temacie - słyszymy.
Sama sprawa podrobienia świadectwa maturalnego w 2001 roku została przez prokuraturę umorzona właśnie z powodu przedawnienia. Zgodnie z przepisami tego typu przestępstwo przedawnia się po upływie 10 lat, chyba że w tym czasie prokuratura rozpoczęłaby postępowanie w owej sprawie. Wówczas ten termin przedawnienia przesunąłby się o kolejne 5 lat. Ale nawet i taki fakt zmusiłby prokuraturę obecnie (w 2026 roku) do umorzenia tej sprawy.
Tak więc były starosta z powodu "sprawy maturalnej" nie poniesie żadnych konsekwencji prawnych, a jedynie wizerunkowe.
- Można mniemać, że po takiej sprawie powrót do polityki będzie mocno utrudniony. Podobnie przy ubieganiu się o inne stanowiska, nawet jeśli formalnie dyplom nie zostanie cofnięty - mówią komentatorzy.











Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.