Na fatalny stan techniczny budynku dawnej piekarni skarżą się mieszkańcy Miłkowa. Z budynku regularnie odpadają fragmenty tynku zagrażając bezpieczeństwu pieszych oraz przejeżdżających pojazdów.
W budynku, który znajduje się przy jednej z głównych ulic w Miłkowie przez lata działała piekarnia. Jak mówią okoliczni mieszkańcy - po jej zamknięciu właściciele obiektu nie bardzo interesują się jego losem. W rezultacie systematycznie popada on w ruinę. Z elewacji bezpośrednio na jezdnię odpadają fragmenty tynku, co grozi nieszczęściem.
W równie kiepskim stanie jest uszkodzony, dziurawy dach budynku. Co gorsze, dawna piekarnia stoi przy biegnącej przez wieś wąskiej drodze powiatowej, przy której nie ma chodnika. To powoduje, że nie ma możliwości wprowadzenia zwężenia drogi wzdłuż budynku, czyli tam gdzie spadają elementy jego elewacji.
- Temat tego obiektu jest nam znany, gdyż na miejscu przeprowadziliśmy wizję lokalną, aby ocenić jego stan – mówi powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Jacek Radwan. - Gotowa jest już decyzja administracyjna zobowiązująca do końca kwietnia jego właścicielkę do zabezpieczenia elewacji budynku. Dodatkowo w trybie natychmiastowym ma ona doprowadzić do usunięcia elementów elewacji i dachu, których stan zagraża bezpieczeństwu przechodniów i pojazdów – dodaje Jacek Radwan.