Będzie nią „Porwanie kaczątek” Gyuli Urbana – opowieść węgierska w świetnym przekładzie Zuzanny i Franciszka Pugetów. Ta fantastyczna i prawdziwie detektywistyczna historia cieszy się powodzeniem na polskich scenach już od ponad 30 lat.
Choć spektakl przeznaczony jest dla najmłodszej widowni, dobrze będą się na nim bawić również starsi widzowie obserwując zawiłości świata mediów, czy detektywa, który sięga po wiolonczelę, by stać się podobnym do grającego na skrzypcach Sherlocka Holmesa.
Głównym bohaterem przedstawienia jest Jacek Jamnik, reporter i kolporter miejscowej gazetki, jednocześnie narrator opowieści o porwaniu czterech kaczątek. Jacek wraz z dziećmi z widowni bacznie śledzi rozwój wypadków, by w dramatycznym finale rozwikłać zagadkę. Jak w każdej klasycznej bajce, tutaj również dobro zwycięża ze złem, a postaci są wyraźnie nakreślone. Zdarzają się jednak dowcipne niespodzianki na przekór baśniowym schematom, np. zupełnie niegroźny wilk na emeryturze.
Autorką scenografii jest Joanna Hrk, której pracami zachwyca się publiczność teatrów dla dzieci w Rzeszowie, Krakowie, Tarnowie, Elblągu, Gdańsku, łódzkim Arlekinie, a teraz i Jeleniej Górze. Wielkim atutem przedstawienia jest muzyka Jana Walczyńskiego (znanego dyrygenta i aranżera muzyki filmowej), zawierająca wiele tematów z filmowej klasyki kryminalnej.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.