Dramatyczne zdarzenie miało miejsce 2 lutego 2018 roku w jednym z mieszkań na terenie Lubania. Tego dnia wieczorem oskarżony zjawił się w mieszkaniu swojej do niedawna partnerki Kamili K. Mężczyzna był pod znacznym wpływem alkoholu. Artur K. po wejściu do domu bił kobietę po głowie oraz ciele pięścią i otwartą ręką, zadając jej kilkanaście ciosów. Ponadto dusił ją, a następnie skrępował kobiecie ręce oraz nogi, po czym zgwałcił. Pokrzywdzona doznała szeregu obrażeń. Zmarła na skutek uduszenia. Oskarżony wychodząc zabrał z jej domu telefon komórkowy. Ciało zamordowanej kobiety zostało znalezione przez jej matkę, która zaniepokojona brakiem kontaktu z córką udała się do jej mieszkania.
Po przedstawieniu Arturowi K. zarzutu zabójstwa w związku ze zgwałceniem, podejrzany przyznał się do jego popełnienia – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski. - Jednak złożone przez niego wyjaśnienia co do przebiegu zdarzenia odbiegały od ustaleń prokuratury opartych miedzy innymi na opinii sądowo-lekarskiej, opisującej obrażenia jakich doznała kobieta. Artura K. oskarżono o popełnienie zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Jednak sąd nie dopatrzył się znamion szczególnego okrucieństwa. W związku z tym Prokuratura Rejonowa w Lubaniu zapowiada zaskarżenie orzeczenia. Oskarżyciel nie zgadza się ze stwierdzeniem sądu, że czyn Artura K. nie nosił znamion szczególnego okrucieństwa.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.