Pojedynek w Elblągu był meczem o dwóch obliczach. W pierwszej połowie stroną dominująca były elblążanki, które prezentowały znakomitą skuteczność w ataku. Tę część gry MKS przegrał aż 14:21 i trudno było uwierzyć że może jeszcze odwrócić losy rywalizacji. Na szczęście wierzyły w to podopieczne trenera Zdzisława Wąsa.
Jeleniogórzanki po zmianie stron zdecydowanie poprawiły grę w obronie i rozpoczęły mozolne odrabianie strat. W 40 minucie MKS przegrywał już tylko 25:22. Większość zawodniczek z Elbląga jest dość zaawansowana wiekowo i z każda minutą miały one coraz większe problemy kondycyjne. W pewnym momencie znakomicie broniący MKS potrafił nawet zdobyć dwa gole grając (po dwóch dwuminutowych karach) w cztery przeciwko sześciu zawodniczkom w polu.
W 55 minucie jeleniogórzanki wyszły na prowadzenie 34:33. W końcówce jednak więcej szczęścia miały gospodynie. Najbardziej zabrakło go MKS – owi na 25 sekund przed końcem gry kiedy to przy stanie 36:35 dla Startu szanse na zdobycie bramki dającej remis miała Marta Gęga. Jej rzut jednak z rzutu karnego obroniła bramkarka Marta Miecznikowska. Co ciekawe wcześniej ta zawodniczka nie prezentowała zbyt dobrej dyspozycji i dała się pokonać m.in. bramkarce MKS -u Monice Maliczkiewicz.
Więcej w Tygodniku Jelonka.com
Start Elbląg - MKS PR 36:35 (21:14)
MKS PR: Maliczkiewicz 1, Skompska, Gęga 10, Dąbrowska 6, Oreszczuk 4, Odrowska 3, Kocela 2, Jędrzejczak 2, Bogusławska 2, Tajerle 2, Kasprzak 1, Dyba 1, Buchcic 1, Kobzar
W innych meczach:
Łącznościowiec Szczecin - SPR Lublin 34:31rnSośnica - AZS AWFiS Gdańsk 24:29rnAZS Katowice - Zagłębie Lubin 22:29rnMecz MKS Piotrkovia - Politechnika Koszalin odbędzie się jutro, zaś pojedynek Zgoda - Ruch Chorzów 13.02.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.