Ścieki komunalne są mieszaniną ścieków bytowych i przemysłowych. Ścieki przemysłowe to ścieki odprowadzane z nieruchomości, na której prowadzona jest działalność usługowa, handlowa, przemysłowa czy transportowa - wyjaśnia Agnieszka Hacia, kierownik oczyszczalni przy ul. Lwóweckiej. - W przypadku naszej oczyszczalni ścieki przemysłowe stanowią około 10 proc. całkowitej ilości ścieków surowych.
W Jeleniej Górze nie ma przemysłu ciężkiego, miasto nie ma więc problemu związanego z dużą ilością metali ciężkich w ściekach. „Wodnik” boryka się za to z przekroczeniami norm stężeń innych ścieków przemysłowych - normy te ustala minister środowiska w specjalnym rozporządzeniu. Celem jest oczywiście czyste środowisko i niska emisja szkodliwych substancji. Z każdym rokiem wygląda to coraz lepiej w naszym mieście. Nie znaczy to oczywiście, że wszyscy przedsiębiorcy spełniają normy. Niestety zdarza się, że niektórzy przekraczają je znacząco, a rekordzista ma na koncie ponad 500 proc przekroczeń. W celu ustalenia czystości ścieków przeprowadzamy badania (zgodnie z rozporządzeniem) kilka razy w roku i, w naszym certyfikowanym laboratorium, poddajemy je analizom - dodaje.
„Producentów” tych ścieków możemy nawet w takich przypadkach odciąć od kanalizacji zgodnie z zapisami obowiązujących aktów prawnych - mówi Agnieszka Hacia. - Jeśli nie chcą lub nie potrafią dostosować się do obowiązujących ekologicznych rygorów, muszą uruchomić własne oczyszczanie ścieków przemysłowych. Właściciele firm, których ścieki po przeprowadzonych kontrolach przekraczają dopuszczalne normy - zgodnie z procedurą obliczania ceny końcowej uwzględniającej przekroczenia - płacą wyższą cenę za metr sześcienny odprowadzanych ścieków. Takie są przepisy I obowiązują wszystkich producentów ścieków - nas też. W przypadku przekroczeń norm na oczyszczalni musimy płacić wyższą stawkę opłat do regulatora, zatem zanieczyszczanie środowiska nikomu nie opłaca się - ani finansowo, ani społecznie.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.