Grzegorz W. nie skończył żadnych studiów i nie umiał poprawnie pisać, ale nabrał sporo naiwnych, kłamiąc im jak z nut, że zna wpływowych ludzi i może wszystko. Wierzyli mu. „Mecenasa” złapała policja w lutym, między innymi, dzięki informacjom od Czytelników Jelonki, którzy chcieli przestrzec innych przed niebezpiecznym oszustem.
W sądzie już jest akt oskarżenia przeciwko przestępcy, ale – o ile sąd przychyli się do jego wniosku o samoukaranie – W. trafi na trzy lata do celi bez rozprawy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.