Według mojej wiedzy, kilka dni temu ludzie mieszkający w pobliżu zgłaszali ten problem do Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji jednak do tej pory nikt nie zareagował i teren zielony w pobliżu ośrodka KRUS jest zalewany ściekami - mówi nasz Czytelnik. - W okolicy strasznie cuchnie. Nie wspomnę już o zagrożeniu sanitarnym - podkreśla.
Jak informuje dyrektor ds. technicznych KSWiK Krzysztof Ślęzok - w tym miejscu doszło do niedrożności kanalizacji, jednak żaden z mieszkańców nie zgłaszał tego problemu.
O awarii dowiedzieliśmy się wczoraj (21.06) rano, kiedy nasz pracownik zauważył wpis na ten temat na jednym z profili w mediach społecznościowych – mówi K. Ślęzok. - Od razu przystąpiliśmy do usuwania awarii i wysłaliśmy tam wóz WUKO z Mysłakowic. W przyszłości prosimy mieszkańców, aby zgłaszać takie sytuacje bezpośrednio do nas. Numery alarmowe dla poszczególnych oddziałów naszej spółki są dostępne na naszej stronie internetowej. Zgłoszenia są przyjmowane przez całą dobę, w każdy dzień tygodnia. To znacznie skróci czas usunięcia awarii - dodaje.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.