Podczas koncertu FIT TO EAT i KODY nie zabrakło dobrego rockowego brzmienia, bluesowych smaczków i hardcore’owych wtrętów. Czasami było ostro, innym razem melancholijnie. Obie kapele zagrały świetnie, choć dla niewielkiej publiki. Wczorajszy wieczór mieszkańcy miasta chyba woleli spędzić na wolnym powietrzu.
– Co zresztą wcale nie dziwi biorąc pod uwagę prawdziwą wiosnę, jaka panuje na zewnątrz. Sam zastanawiałem się, czy nie zostać w ogródkach i nie przychodzić do Kwadratu. Tak czy siak, byłem i się nie zawiodłem. Osobiście bardziej podobał mi się FIT TO EAT ze swoimi coverami Zeppelinów – mówi Paweł, jeden z uczestników koncertu.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.