Dziennikarz: Dzień dobry, Pani Halino. W Gminie Podgórzyn dużo mówi się ostatnio o referendum w sprawie odwołania Wójt i Rady Gminy. Co skłoniło Państwa do podjęcia tak zdecydowanych działań? Pani Halina: Tak, 15 czerwca głosujemy za odwołaniem Wójta i Rady Gminy Podgórzyn. Jako mieszkańcy czujemy się zlekceważeni i odsunięci od decyzji, które mają bezpośredni wpływ na nasze życie. Organizujemy referendum, bo obecna władza nie działa w interesie społeczności lokalnej. Widoczny jest całkowity brak komunikacji, stagnacja, zaniechanie inwestycji, a także niegospodarność.
Jak przebiegało przygotowanie do referendum, jaki był odbiór społeczny? Pani Halina: Powołaliśmy komitet, a w krótkim czasie zebraliśmy potrzebne podpisy. Mieszkańcy bardzo pozytywnie odebrali naszą inicjatywę. Nie jesteśmy sami!!! – To dowód, że lokalna społeczność potrafi zorganizować się i walczyć o swoje prawa.
Dziennikarz: Które decyzje władz wzbudziły największy sprzeciw? Pani Halina: Przede wszystkim brak jednoznacznego stanowiska w sprawie planowanego poszerzenia Karkonoskiego Parku Narodowego. Od samego początku władze unikały jasnej deklaracji, mimo że temat bezpośrednio dotyczy mieszkańców naszej gminy i ich własności.
Dopiero gdy mieszkańcy podjęli inicjatywę referendalną, w atmosferze strachu i presji władze zorganizowały pośpieszne i chaotyczne konsultacje społeczne. Następnie, niemal na pokaz, przyjęto uchwałę wyrażającą negatywną opinię wobec poszerzenia Parku. Jednak wielu z nas uważa, że to tylko zasłona dymna, mająca na celu osłabienie siły referendum. Trzeba jasno powiedzieć – ta uchwała nie ma charakteru wiążącego, a intencje władz budzą poważne wątpliwości.
Co więcej, Pani Wójt nie przekazała Radzie Gminy Podgórzyn ważnych dokumentów związanych z audytem krajobrazowym, mimo że miały one istotne znaczenie dla oceny skutków planowanych zmian. Co istotne – dobrze wiedziała, że brak odpowiedzi ze strony gminy w terminie 30 dni oznacza tzw. „milczącą zgodę”, czyli domyślną akceptację. Takie działanie budzi poważne zastrzeżenia i może świadczyć o celowym działaniu na niekorzyść mieszkańców.
Dziennikarz: Jakie inne decyzje budzą jeszcze Państwa obawy? Pani Halina: Przede wszystkim hipokryzja władzy. Mimo częstych narzekań ze strony obecnej wójt na zadłużenie gminy, planowany jest kolejny kredyt – tym razem na kwotę 10 milionów złotych. Co istotne, nie widzimy przy tym żadnych realnych inwestycji, które poprawiałyby jakość życia mieszkańców.
Brakuje spójnej strategii rozwoju, przejrzystości finansowej, a wiele decyzji zapada poza wiedzą i kontrolą społeczności lokalnej. W dodatku obserwujemy marnowanie środków zewnętrznych pozyskanych wcześniej przez poprzednią władzę – środki te miały służyć kontynuacji inwestycji, które dziś są wstrzymywane lub zapomniane.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.