Auto na wrocławskiej rejestracji zaczęło manewr wyprzedzania w ostatnim lasku przed Maciejową. Prawdopodobnie kierowca nie zdążył wyprzedzić pojazdu i nie miał miejsca na ucieczkę również na pobocze.
- Ale żeby takim bzykiem w takich warunkach brać się za wyprzedzanie, to trzeba być zdrowo stukniętym – mówili świadkowie zdarzenia.
Jeden poszkodowany doznał złamania nogi. Dwoje jest rannych. Wszyscy trafili do jeleniogórskiego szpitala. Jak się dowiedzieliśmy, fiatem palio, razem z żoną, wracał z Jeleniej Góry dyrektor szkoły podstawowej i gimnazjum w Janowicach Wielkich. Na miejscu są służby ratownicze i trwa ustalanie szczegółów wypadku. Utrudnienia w ruchu pojazdów potrwają nawet do godziny 22.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.