Na razie przebrnięcie przez śródmieście, zwłaszcza w godzinach szczytu, to dla kierowców horror. Bywa, że zajmuje to około godziny. Niełatwe zadanie mają też ekipy drogowców. – Roboty poszłyby znacznie sprawniej, gdyby remontowane ulice wyłączono z ruchu – usłyszeliśmy.
Był też kłopot z kładzeniem warstwy asfaltu. Jedną z nich trzeba było ściągać i ponownie frezować podłoże.
Prace zbliżają się jednak do końca. Czesław Wandzel, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów prosi kierowców i pieszych jeszcze o trochę cierpliwości.
– W miarę płynnie po Podwalu i Mostowej będzie można poruszać się już od niedzieli. Do 15 grudnia robotnicy będą sprzątali teren i dokonywali drobnych prac kosmetycznych – zapowiada Czesław Wandzel.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.