O podejrzanie zachowującym się inkasencie poinformował strażników miejskich jeden z handlujących. – Patrol zatrzymał inkasenta, od którego była wyczuwalna woń alkoholu – mówi mł. insp. Grzegorz Rybarczyk, rzecznik straży miejskiej.
Na giełdę przyjechali policjanci, którzy zbadali pracownika alkomatem. Potwierdziły się przypuszczenia. Kierownik firmy zajmującej się zbieraniem pieniędzy na giełdzie oświadczył, że odsuwa inkasenta od zbierania opłat targowych.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.