Jak twierdzi Mariusz Grzegorczyk, został „porwany przez ideę”, którą Janusz Palikot przedstawił podczas kongresu założycielskiego swego ruchu 2 października 2010 roku. Wtedy wszyscy uczestnicy tego spotkania otrzymali wówczas znaczki „Stop obłudzie”. – Te znaczki miały być symbolem nowej partii, że będziemy tworzyli coś, czego jeszcze w życiu politycznym Polski nie było. Dzisiaj wiem, że Ruch Palikota zamiast ruchem obywatelskim stał się prywatną partią Janusza Palikota - oświadcza.
Według opinii Mariusza Grzegorczyka, partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, a została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska. Jego zdaniem, wszystkie akcje, które Ruch Palikota wykonywał (np. dotyczące zdjęcia krzyża w sali sejmowej) i wykonuje do tej pory, mają „przykryć” problemy rządu, a pełen schemat działania zawarty jest w książce „Ja Palikot”.
Mariusz Grzegorczyk jednocześnie wyznał, że dziś jedyną prawdziwą lewicą jest SLD, dlatego też postanowił zmienić partyjne barwy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.