Manifestacja była tak duża, że nie było szans na to, by mieszkańcy naszego miasta szli wspólnie. Gdy jedna grupa wychodziła już z Placu Zamkowego, to inna… dopiero ruszała w jego kierunku z oddalonego o kilka kilometrów miejsca zbiórki.
Uczestnicy wyjazdu opłacali go z własnych funduszy i brali w nim udział w ramach czasu wolnego.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.