29–letni zawodowy pięściarz Łukasz Janik po raz drugi w swojej karierze stanie przed szansą zdobycia tytułu mistrza świata. Tym razem poprzeczka wędruje znacznie wyżej, ale to tylko mobilizuje jeleniogórzanina do ciężkiej pracy.
Już 4 kwietnia Łukasz Janik (28-2, 15 KO) skrzyżuje rękawice z Denisem Lebiediewem (26-2, 20 KO), a areną ich zmagań w szermierce na pięści będzie Moskwa. Pretendent do pasa World Boxing Association ma za sobą m.in. pojedynek w Madison Square Garden w listopadzie 2013 roku, kiedy to po bardzo interesującej walce przegrał na punkty (114:114, 111:117, 113:115) z faworyzowanym Olą Afolabim.
W kwietniowym starciu jeleniogórzanin również nie będzie faworytem, ale już nie raz pokazał, że im trudniejszy rywal, tym bardziej skoncentrowany wychodzi na ring. Poprzedni Polak, który starł się z Rosjaninem to Paweł Kołodziej, którego Lebiediew znokautował w drugiej rundzie. Janik w swojej ostatniej walce (w grudniu 2014 r.) wygrał z Argentyńczykiem Franco Raulem Sanchezem przez nokaut w siódmej rundzie.
reklamy
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.