W godzinach otwarcia sklepu wielokrotnie dochodzi do sytuacji, gdy prawidłowo wjeżdżający na parking kierowcy cudem unikają kolizji z niestosującymi się do znaku zakazu uczestnikami ruchu.
- Czy w tym miejscu musi dojść do nieszczęścia, żeby kierowcy poszli po rozum do głowy? - pyta nas Czytelniczka, która wielokrotnie była świadkiem bezmyślności kierowców.
Do czasu kiedy klienci sklepu nie nauczą się respektować znaków – codziennie na mandatach można zbić niezły „utarg”. Tylko w ciągu 5 minut przy znikomym ruchu, gdy byliśmy na miejscu – trzech kierowców zignorowało zakaz.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.