Zatem sposób finansowania kampanii stanowi przeszkodę w zapoznaniu się wyborcy z całym wachlarzem kandydatów. Jest barierą informacyjną. Inaczej można powiedzieć, że obecna ordynacja utrudnia nam dostęp do informacji. Człowiek, który żyje poza facebookiem, a nie zwykł wczytywać się w ogłoszenia komisji wyborczej czy poszukiwać ich w internecie, może odnieść wrażenie, że mamy u nas trzy (w porywach do czterech) komitety wyborcze.
Nie wiem, czemu służy zaśmiecanie miast tonami wydruków: banerów, plakatów, ulotek. Możliwe, ze chodzi o jakiś mechanizm psychologiczny, sprawiający, ze jak się ktoś tak napatrzy, napatrzy, to potem zahipnotyzowany skreśli odpowiedni kwadracik odpowiednim krzyżykiem. Ale chyba nie tak to jest, bo jakby tak, to byłoby stosowanie nieetycznych metod ;)
Kogo nie widać?
Audio
Czytaj na głos
Chodząc po ulicach i czytając jeleniogórskie portale i czasopisma, nie zdobędziemy informacji o kandydatach na urząd prezydenta i stanowiska radnych. rnrnBanery są drogie i stać na nie tylko kandydatów z list partyjnych, ponieważ partie pobierają subwencje z naszych podatków. Nie wiem, skąd ma pieniądze na oplakatowani












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.