Sobota, 13 czerwca
13°C Jelenia Góra
reklamy

Kowary: Czytelnicy piszą swój kryminał! Odcinek 9

Audio

Czytaj na głos

Autor: RAZ 4 min czytania

Kryminał pisany "na bieżąco" zaczyna dochodzić do kulminacyjnego momentu. Tym razem nasi bohaterowie niemal poznają nazwisko mordercy... Warto sprawdzić co wybrali Czytelnicy. Zapraszamy do przeczytania szóstego rozdziału Waszego kryminału.

reklamy
reklamy

Pod każdym odcinkiem zamieścimy pytania, co ma być w kolejnym odcinku powieści. Decydować będzie największa liczba głosów Czytelników na daną opcję. Na tej podstawie będziemy wspólnie tworzyć kolejne rozdziały.


W poprzednich odcinkach:

PROLOG

ROZDZIAŁ I

ROZDZIAŁ II

ROZDZIAŁ III

ROZDZIAŁ IV

ROZDZIAŁ V

ROZDZIAŁ VI

ROZDZIAŁ VII


A teraz kolejna część naszej wspólnej powieści kryminalnej w Kowarach:


ROZDZIAŁ 8

Światła w archiwum gasły jedno po drugim.

Najpierw zniknęło oświetlenie przy wejściu. Potem pogrążyły się w ciemności kolejne rzędy regałów. Syrena alarmowa nadal wyła gdzieś w głębi kompleksu, ale jej dźwięk był już przytłumiony, jakby system przechodził w ostatnią fazę zamknięcia.

Magda ściskała teczkę Jana Wernera. Stachura stał kilka kroków przed pozostałymi, z bronią wycelowaną w mrok między regałami.  Hubert nerwowo obracał aparat w dłoniach.

Nagle usłyszeli kroki. Powolne. Spokojne. Jakby ich właściciel nie miał najmniejszych powodów do pośpiechu.

Z ciemności wyłoniła się znajoma sylwetka. Mężczyzna w masce. Tym razem nie uciekał. Nie próbował się ukrywać. Po prostu szedł w ich stronę.

Stachura natychmiast uniósł broń.

- Stój!

Mężczyzna zatrzymał się.

- Jeśli chcesz mnie zastrzelić, komisarzu, zrób to szybko. Za kilka minut wszyscy możemy mieć większy problem.

- Kim jesteś?

- Kimś, kto od wielu lat próbuje zatrzymać tych samych ludzi, których ścigacie wy.

- Nazwisko.

Przez chwilę panowała cisza. Wreszcie nieznajomy powoli zdjął maskę. Hubert mimowolnie cofnął się o krok. Magda poczuła, jak po plecach przebiega jej zimny dreszcz. Prawa strona twarzy mężczyzny wyglądała normalnie.

Lewa była zniszczona.

Skóra była pomarszczona, nienaturalnie napięta i pokryta bliznami. Jakby kiedyś została oblana żrącą substancją. Dokładnie taką samą, która zniszczyła twarz Jana Wernera.

- Nazywam się Adam Kulesza - powiedział spokojnie. - Kiedyś byłem geologiem.

Zapadła cisza.

Hubert pierwszy odzyskał głos.

- Werner...

- Tak - przerwał mu Kulesza. - Spotkałem się z nim kilka miesięcy temu.

Magda spojrzała na jego twarz.

- To dlatego nosisz maskę.

Mężczyzna skinął głową.

- Dwadzieścia trzy lata temu próbowałem zrobić to samo co Werner. Chciałem ujawnić, co znajduje się pod Kowarami.

- Kto ci to zrobił?

Kulesza gorzko się uśmiechnął.

- Ci sami ludzie, którzy zabili Wernera.

Syrena alarmowa zawyła ponownie.

Tym razem bliżej.

Ale nikt nie zwracał już na nią uwagi.

Wszyscy chcieli usłyszeć odpowiedzi.

- Zacznij od początku - powiedziała Magda.

Kulesza oparł się o regał. Wyglądał na zmęczonego. Jakby przez lata nosił w sobie historię, której nie mógł nikomu opowiedzieć.

- Ten kompleks powstał pod koniec wojny. Niemcy drążyli tunele pod Karkonoszami, szukając miejsca dla tajnych zakładów i magazynów. Po wojnie większość dokumentacji zniknęła. Oficjalnie sztolnie zamknięto.

- Ale nie zamknięto - powiedział Stachura.

- Nie.

Kulesza wskazał na otaczające ich archiwum.

- Obiekt przejęły później komunistyczne służby. Potem kolejne instytucje. Zmieniali się ludzie, nazwy i pieczątki. Jedno pozostawało niezmienne. Poziom Zero.

Hubert spojrzał na mapę.

- Co tam jest?

Mężczyzna zawahał się.

- To pytanie zadał również Werner.

- I?

- Odkrył za dużo.

Magda wyjęła jego teczkę.

- W dokumentach napisano „procedura eliminacji".

Kulesza skinął głową.

- Tak nazywali zabijanie ludzi.

Przez chwilę nikt się nie odezwał.

Nawet Stachura wyglądał na poruszonego.

- Dlaczego zniszczono jego twarz? - zapytała Magda.

Kulesza spojrzał gdzieś w bok.

- Bo tak robili od lat.

- Po co?

- Żeby nie można było rozpoznać ofiary. Żeby wyglądała jak przypadek. Bezdomny. Pijak. Ktoś, kogo nikt nie będzie szukał.

Hubert zacisnął pięści.

- Skurwysyny.

Kulesza podniósł wzrok.

- Werner nie był pierwszym. Był tylko ostatnim.

Magda przypomniała sobie zdjęcia znalezione w archiwum. Dziesiątki twarzy. Dziesiątki nazwisk.

Dziesiątki istnień.

Nagle wszystko zaczęło nabierać sensu.

- Od początku ktoś nas obserwował - powiedziała.

- Tak.

- Ciemny samochód.

- Tak.

- Ludzie wiedzieli o każdym naszym ruchu.

Kulesza spojrzał na nią uważnie.

- Bo ktoś bardzo blisko śledztwa przekazywał informacje.

W archiwum zrobiło się jeszcze ciszej.

Hubert spojrzał na Stachurę.

Stachura spojrzał na Huberta.

Magda poczuła nieprzyjemny ucisk w żołądku.

- Kto? - zapytała.

Kulesza sięgnął do kieszeni kombinezonu. Wyciągnął niewielki pendrive. Położył go na stole.

- Odpowiedź jest tutaj.

Hubert odruchowo zrobił krok bliżej.

- Co to jest?

- Dowody, które zbierałem przez lata.

- Na kogo?

- Na człowieka odpowiedzialnego za śmierć Wernera.

Stachura zmrużył oczy.

- Nazwisko.

Kulesza przez chwilę milczał.

Jakby zastanawiał się, czy po tylu latach naprawdę powinien wypowiedzieć je na głos.

W końcu odetchnął głęboko.

- Człowiek, którego szukacie, nie ukrywa się pod ziemią.

Syrena alarmowa nagle ucichła. W archiwum zrobiło się nienaturalnie cicho.

- Od lat mieszka w Kowarach - kontynuował Kulesza. - Wszyscy go znają. Wszyscy mu ufają.

Magda poczuła, jak serce zaczyna bić szybciej.

- Kto?

Kulesza spojrzał jej prosto w oczy.

- Człowiek, który od początku wiedział, że będziecie szukać odpowiedzi.

Nagle gdzieś w głębi kompleksu rozległ się strzał. Jeden. Potem drugi. Wszyscy odruchowo odwrócili głowy. Stachura natychmiast uniósł broń.

- Nie jesteśmy tu sami.

Kulesza skinął głową.

- Mówiłem wam. Oni już wiedzą, że dotarliście za daleko.

Z odległego tunelu dobiegł odgłos wielu kroków. Nie jednej osoby. Kilku.

Coraz bliżej.

Coraz szybciej.

A wtedy światła archiwum zgasły całkowicie. I ktoś w ciemności wypowiedział jedno słowo:

- Znaleźliśmy ich.


- I co teraz ma być dalej, Drodzy Czytelnicy? - zapytuje autor.

Co ma się zdarzyć w następnym rozdziale? Aby nie psuć zabawy, tym razem nie zaproponujemy nowych wersji. Będzie to ostatni odcinek – zakończenie niech będzie niespodzianką!




reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Mieszkanie biuro-Plac Wyszyńskiego Do wynajęcia mieszkanie ( w systemie okazjonalnym)przy PL.Wyszynskiego ,70 m ,II piętro,3 pokoje,winda,możliwość wynajęcia miejsca garażowego w parki… Programista/Programistka Dołącz do WINS i twórz z nami oprogramowanie SaaS, które realnie zmienia sposób pracy tysięcy przedsiębiorców i biur rachunkowych w Polsce. To w pełn… Tester/Testerka oprogramowania Pasjonują Cię nowe technologie i chcesz realnie wpływać na jakość wewnętrznych produktów? Zapraszamy do naszego zespołu! Oferujemy wysokie zarobki o… Kosmetyczka/Kosmetolog Do naszego nowoczesnego i dynamicznie rozwijającego się salonu kosmetycznego poszukujemy osoby z pasją do pielęgnacji skóry, estetyki oraz pracy z kl… Firma Dekarska DACHY Firma z wieloletnim doświadczeniem wykona wszelkiego rodzaju usługi dekarskie Dachówka blachodachówka Gont Papa Rynny Obróbki - drobne naprawy … Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka