Reklama
Wtorek, 2 czerwca
14°C Jelenia Góra
Czytających: 679 Zalogowanych: 0
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Teatr im. Norwida Jelenia Góra Piątek, 24 kwietnia 2026, 22:13 Autor: Manu 110 wyświetleń

Kryminał Sławomira Gortycha na jeleniogórskiej scenie

W piątkowy wieczór (24 kwietnia) Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze wystawił prapremierę spektaklu „Schroniska, które przestało istnieć” w reżyserii Tadeusza Pyrczaka. Jest to adaptacja sceniczna powieści Sławomira Gortycha (adaptacja i dramaturgia: Magdalena Litwa) pod tym samym tytułem.

Audio

Czytaj na głos

YouTube

Ta treść zewnętrzna zostanie załadowana po wyrażeniu zgody albo po ręcznym uruchomieniu.


Teatralna adaptacja „Schroniska, które przestało istnieć”, bestsellerowego kryminału autorstwa Sławomira Gortycha w reżyserii Tadeusza Pyrczaka, to przykład dobrze rozumianego teatru popularnego – efektownego widowiska z klasyczną fabułą, niepozbawionego jednocześnie głębszych ambicji. Tekst autora cyklu powieści kryminalnych „Karkonoska seria kryminalna”, których akcja rozgrywa się w Karkonoszach, został wystawiany po raz pierwszy w Polsce.

Twórcy przedstawienia dość wiernie podeszli do treści książki. Przenoszą widzów w Karkonosze, sugestywnie przedstawione w skromnej mrocznej scenografii Jerzego Basiury i oprawie muzycznej autorstwa Szymona Górki.

Właściciel nieczynnego schroniska „Nad Śnieżnymi Kotłami”, Artur Rajczakowski (w tej roli Robert Mania), ginie w nieszczęśliwym wypadku. Po tej tragedii na miejsce przybywa jego bratanek, młody stomatolog Maksymilian „Maks” Rajczakowski (Jakub Potyrała), by odetchnąć od rodzinnych problemów.

I dowiaduje się, że przed śmiercią wujek zainteresował się innym górskim schroniskiem, które po II wojnie światowej spłonęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Kiedy na jaw wychodzą kolejne fakty, „Maks” nabiera podejrzeń, że śmierć wujka nie była przypadkowa.

Kryminał na scenie to bardzo wdzięczny gatunek, gotowy przyciągnąć rzesze widzów.

W spektaklu toczy się śledztwo Maksymiliana „Maksa” Rajczakowskiego. W tym śledztwie towarzyszy mu Marta Łyżwińska (Monika Mikołajczak), recepcjonistka z innego karkonoskiego obiektu, nieczynnego schroniska należącego do Piotra Szulca (Paweł Wydrzyński).

Jest intryga, zbrodnia i zagadka do rozwiązania, są emocje. Częstokroć mamy też do czynienia z czymś, co nazwać możemy „teatrem zbrodni”, gdyż przestępcy w kryminałach (w przeciwieństwie do większości historii z prawdziwej prokuratury) działają w sposób efektowny, co można pokazać na wiele sposobów w prawdziwym teatrze. Mamy też wiele wątków, wiele ciekawych postaci i narrację.

Adaptacyjna spójność pozwala nie nudzić się na jeleniogórskim przedstawieniu zarówno widzowi, który zapoznał się już z książkowym „Schroniskiem, które przestało istnieć”, jak i odbiorcy, który tej powieści nie czytał.

YouTube

Ta treść zewnętrzna zostanie załadowana po wyrażeniu zgody albo po ręcznym uruchomieniu.


W wielowątkowym spektaklu widzowie śledzą splecione ze sobą historie Karkonoszy.

Na scenie pojawiają się postacie historyczne związane z nieistniejącym już dziś schroniskiem; w tym niemiecki dramaturg i powieściopisarz Gerhart Hauptmann (Jacek Grondowy), zbrodniarz wojenny Karl Hanke (Michał Skiba), przedwojenny właściciel schroniska Księcia Henryka – August Gansel (Andrzej Kępiński), właścicielka schroniska „Nad Śnieżnymi Kotłami” – Elfrida Winckler (Anna Ludwicka–Mania) oraz wdowa po jeleniogórskim staroście – Cygarska (Agata Darnowska), a także fikcyjne, m.in. menedżerka górskiego schroniska Justyna (Anna Ludwicka–Mania) i Hudoba (Jacek Grondowy). Jest też Liczyrzepa (świetny Piotr Konieczyński) i Klimke (Michał Skiba), czyli postać związana ze Schroniskiem im. Gustawa Klimke (znanym też jako Klimke–Lodge), które znajdowało się na Przełęczy Karkonoskiej i zostało całkowicie rozebrane po II wojnie światowej.

Robert Mania wcielił się w rolę komendanta milicji Tomasza Grudzińskiego, który – według treści książki Sławomira Gortycha – w domu jest niemal dyktatorem.

W roli jego żony, Antoniny, wystąpiła Agata Darnowska, a rolę jego syna, Franciszka, gra Michał Skiba. Andrzej Kępiński kreuje biznesmena Krzysztofa Rajczakowskiego, czyli ojca głównego bohatera.

Drugoplanowa rola Piotra Konieczyńskiego, który wciela się w postać Jaromira, czeskiego ratownika i przewodnika, który odgrywa istotną rolę w odkrywaniu prawdy o wydarzeniach z przeszłości, staje się prawdziwą perełką tej inscenizacji. Jego pojawienie się w scenie to moment oddechu, w którym możemy na chwilę oderwać się od zderzenia z zimnymi postaciami i wiejącym ze sceny chłodem.

Interesującą rolę Janiny Węglorz (w książce Gortycha występuje Jacek Węglorz, historyk z muzeum Gerharta Hauptmanna w Jagniątkowie, będący jednym z postaci uwikłanych w intrygę) stworzyła także Magdalena Kępińska.

„Schronisko, które przestało istnieć” ogląda się z zainteresowaniem.

Bo też nieczęsto zdarza się w teatrze zręcznie opowiedziany, trzymający w napięciu kryminał. Realizatorom udało się zachować koloryt prozy Sławomira Gortycha, a także objawić klimat mrocznej opowieści.

YouTube

Ta treść zewnętrzna zostanie załadowana po wyrażeniu zgody albo po ręcznym uruchomieniu.


Warto jeszcze dodać, że w historii jeleniogórskiego Teatru im. Norwida jest to w zasadzie trzecia realizacja z wątkiem lokalnym.

W 2010 ówczesny dyrektor teatru Bogdana Koca zrealizował mroczną „Czarną maskę” noblisty Gerharta Hauptmanna, który mieszkał niedaleko Jeleniej Góry, a akcję swojej sztuki po sąsiedzku umieścił w Bolkowie (w latach 90. XX wieku ową jednoaktówkę na jeleniogórskiej scenie chciał wystawić Henryk Tomaszewski, lecz nie zgodził się szef teatru).

Natomiast za dyrekcji Piotra Jędrzejasa, w 2013 na Scenie Studyjnej wystawiono „Miedziankę” w reż. Łukasza Fijała. Była to swobodna adaptacja sceniczna reportażu literackiego Filipa Springera pt. „Miedzianka. Historia znikania”.

Osoby w artykule

Profile osób publicznych powiązanych z tym tekstem.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia Poszukuję kierowcy kat. C+E Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka