Sprawa bardzo poruszyła mieszkańców tego zakątka Zabobrza, którzy na co dzień muszą w tym miejscu uciekać spod kół pędzących samochodów.
- Wieczorami, gdy nic nie widać na tym nieoświetlonym przejściu, nieraz widziałam, jak kierowca nawet nie zwalniał w tym miejscu – mówiła w dniu wypadku jedna z mieszkanek.
- Rysiek był aż do przesady rozważny, przez jezdnię przechodził tylko na pasach i co? Nie uchroniło go to przed nieszczęściem – powiedział znajomy ofiary.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.