Sukces tym cenniejszy, że lider grał w osłabionym składzie (m.in bez J. Kondraciuka), a Granica nie lubi przegrywać u siebie.
Karkonosze Jelenia Góra pokonały u siebie po słabiutkim meczu Czarnych Lwówek 2:0 (0:0) po bramkach Pawła Walczaka (55.) i Mariusza Ciepieli - Kowalskiego (76.). Niczym specjalnym nie wyróżnił się rutynowany Jan Wrona z Czarnych, poza groźnym co prawda, ale niecelnym strzałem z rzutu wolnego w 84 min. To już nie te lata panie Janie, kiedy w II - ligowym Kembudzie Jelenia Góra zdobyło się 19 goli!












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.