Mieszkańcy zauważyli, że nurt górskiej rzeki jest spieniony. Na odcinku w pobliżu dawnej siedziby Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej (ul. 1 Maja) oraz wyżej zaobserwowano też unoszące się w wodzie martwe ryby. Na miejsce zdarzenia wezwano służby, w tym straż pożarną. Obecnie trwa ustalenie źródła skażenia.
Jak twierdzi dyrektor ds. technicznych Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji Krzysztof Ślęzok - tym razem winna skażeniu nie jest niewydolna oczyszczalnia ścieków w Szklarskiej Porębie.
Spienienie nurtu Kamieńczyka zaobserwowano powyżej naszej oczyszczalni, a nawet ujęcia wody – mówi K. Ślęzok. - W oczyszczalni ścieków miała miejsce wprawdzie awaria zasuwy, która się nie domykała i przepuściła część zanieczyszczeń do potoku, ale doszło do niej we wtorek (27 września). Nasi pracownicy bezzwłocznie po stwierdzeniu usterki przystąpili do jej usunięcia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.