Mówi Bogusław Chrabota:
- Podpisanie umowy koalicyjnej to jest ostateczne potwierdzenie współpracy trzech partii w nowym parlamencie i zarazem gwarancja, że one utworzą rząd. No bo cóż, logika i arytmetyka sejmowa jest bezwzględna. 248 głosów daje większość i możliwość formowania rządu. W związku z tym już wiemy na pewno, że Prawo i Sprawiedliwość takiego rządu nie utworzy. Wysiłki premiera Morawieckiego na rzecz zbudowania koalicji spalą na panewce. Po tym, jak albo przedstawi swój gabinet w Sejmie i nie uzyska wotum zaufania, albo w ogóle do tego nie podejdzie, będziemy już niedługo mieli nowy rząd. Zapewne z Donaldem Tuskiem na czele.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.