Leżącego na posesji mężczyznę, kąsanego przez psy zauważyli przechodnie i zaalarmowali służby ratunkowe. Jako pierwsi na miejscu pojawili się strażacy, którzy aby odgonić agresywne zwierzęta od nieprzytomnego 64-latka musieli użyć prądów wody. Gdy do mężczyzny udało się dotrzeć już nie żył.
Obecnie trwa postępowanie mające wyjaśnić szczegóły zdarzenia - mówi podinsp. Małgorzata Gorzelak z jeleniogórskiej policji. - W tym momencie nie mogę potwierdzić, czy zmarły był pracownikiem zakładu, czy też osobą postronną. Zwierzęta przebywają na obserwacji weterynaryjnej - dodaje podinsp. Małgorzata Gorzelak.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.